Czuję że żyję – Katarzyna

DSC_0064

 

SŁOŃCE DO MNIE SIĘ UŚMIECHNĘŁO!!

W domu zawsze byłam czarną owcą. Mając 17 lat mama wyrzuciła mnie z domu, bo chciała bym rzuciła szkołę i poszła do pracy bym jej płaciła za moje utrzymanie. Non stop byłam bita i to za każdy jej zły humor, że jej się coś nie podobało, że po prostu byłam. Wzywała na mnie policję. Wymyślała przeróżne historyjki żebym trafiła do poprawczaka.

Sprawą zajęła się Pani wychowawczyni ze szkoły i Pani pedagog. Załatwiły mi mieszkanie (pokój) w internacie. Przez weekendy musiałam szukać innych noclegów – u koleżanek, u babci, w parku na ławce, na stacji PKP. Było ciężko. Szczególnie zimą. W tych ciężkich dla mnie czasach poznałam chłopaka z mojej szkoły. Mimo, że wiedział jaką mam sytuację w domu bardzo mi pomagał. Wspierał mnie psychicznie. Dbał o mnie.

Wbrew przeciwności losu po szkole wzięliśmy ślub najpierw cywilny, później Kościelny. Nie poddaliśmy się! Obecnie mamy czwórkę dzieci, wybudowaliśmy swoje cztery kąty i w końcu czuję że żyję. Mam rodzinę, która bardzo się kocha;) Jesteśmy pełną, szczęśliwą, kochającą się RODZINĄ!!! Jestem prze szczęśliwa !!!