Daleko od domu – Aleksandra

rickenbachdinhard

 

W mojej rodzinie nigdy się nie przelewało. Gdy skończyłam liceum nie poszłam na studia, bo nie było mnie stać, a nie chciałam zmuszać mamy do kolejnych wydatków na moją edukację, próbowałam więc znaleźć pracę w Polsce z marnym skutkiem.

Pewnego dnia pojawiła się okazja wyjazdu zagranicę w celach zarobkowych (wtedy mojego pierwszego wyjazdu za pracą). Mimo, że kiedyś nie wyobrażałam sobie ot tak po prostu zostawić dom, zwierzęta, być tak daleko od rodziny, ale gdy nadarzyła się ta okazja momentalnie te wszystkie obawy odeszły w niepamięć.

Postanowiłam wtedy, że chociaż spróbuje, jeśli nie dam rady, nie wytrzymam z dala od domu, pracując w obcym państwie to wrócę szybko do domu… tak się jednak nie stało, mój pierwsza praca zagranicą trwała pół roku. Przełamałam wtedy swój strach i obawy z wyjazdami z kraju ojczystego, a w zamian tego pojawiły się chęci poznawania nowych ludzi, nowych kultur i zwyczajów, a także rozwijania się w różnych zawodach.

Obecnie wyjeżdżam do pracy zagranicę co jakiś czas nie obawiając się niczego, dziarsko brnąc przed siebie, stawiając czoła najlepiej jak tylko potrafię napotkanym przeszkodom i jestem dumna z decyzji jaką wtedy podjęłam, bo dzięki temu dziś jestem niezależna, ale co najważniejsze mogę spokojnie wspomagać finansowo swoją ukochaną mamę odwdzięczając się jej za tyle lat poświęcenia.