Dobry obłęd – Izabella

10341482_734114643296254_2643105729268164683_n

Góry – nieprzewidywalne, dostojne, wymagające szacunku. Jestem tchórzliwa okrutnie, niczym Prosiaczek z „Kubusia Puchatka” – nawet jadąc wyciągiem krzesełkowym mam obawy ogromne i palpitacje serca, gdy nogi mi wiszą w powietrzu. Jednak wolność kocham ponad wszystko. Powracam więc w góry kiedy tylko mam szansę i za każdym razem krok po kroku dochodzę dalej, wyżej. W tym roku robiłam nawet zdjęcia w trakcie wspinaczek i schodzenia. Zaraziłam tym obłędem swojego obecnego partnera i teraz mamy wspólne plany. Wiem, że mogę na niego liczyć w chwilach słabości (by nie powiedzieć histerii), bo idąc razem przez życie nieraz spotyka się góry ( problemy, tragedie) z pozoru wydawać by się mogło, że nie do przejścia – jeśli jednak możesz na kogoś liczyć na szlaku – to razem dojdziecie bezpiecznie wszędzie. Nie jestem zdobywcą niebosiężnych i niedostępnych szczytów, ale zdobywam uznanie sama dla siebie i w swoich oczach jestem bohaterem a mój ukochany wie, że lubię wyzwania mimo, że trzęsę się ze strachu. Powtarzam sobie wtedy zawsze – Bój się, ale rób to – jeśli ci zależy.