Na dnie studni – Maciej

P2390015w2bisfb1024

Siedzę w studni na głębokości 7,5m. Mam ją naprawić. Zdarza mi się to kilka razy w roku. To moja studnia siedzę tu któryś dzień. Mieszkam w środku tzw. Puszczy Rzepińskiej, od ośmiu lat sam. Nie jestem fachowcem, po prostu nie mam na takiego pieniędzy. Może dlatego spędzam w niej tyle dni. Na tym etapie wyzwaniem nie jest już naprawienie studni tylko zachowanie w sobie nadal spokoju i zachwytu nad światem. Nad tymi opowieściami wypisanymi przez ślimaki na betonowej ścianie. Nad tymi ropuchami zamieszkującymi dno studni a kilka razy w roku przy okazji napraw wyciąganymi na powierzchnię i znów nowymi pokoleniami zasiedlającymi dno. Wyzwaniem jest zrobienie tego zdjęcia na statywie dziesiątki razy klejonym, skręcanym i drutowanym. Nie stać mnie na pustynie, wyspy i dżungle. Moim wyzwaniem jest przeżyć i ciągle zachwycać się światem.