Najtrudniej zacząć – Dariusz

IMG_5339

„Najtrudniej zacząć”

Najtrudniej zacząć. Tego chyba nikomu nie trzeba mówić. Tym bardziej, że niestety często na
gadaniu się kończy. Któż z nas tego nie przeżywał? Czy dręczyło Was przemożne pragnienie
odmiany, zasmakowania w czymś nowym, świeżym jak powiew mroźnego powietrza? Założę
się, że tak. To niemal fizyczna potrzeba, jak pragnienie czy głód. Samo uświadomienie sobie
istnienia takiej potrzeby to pierwszy krok. Wówczas to trzeba wykazać się jednymi z
najbardziej nieocenianych cnót – odwagą i wytrwałością. By zrobić następny krok.
Podjąć wyzwanie.

Zaczęło się banalnie. Pierwszy aparat z bajerami, plener w pobliżu domu, pierwsze
komentarze i słowa krytyki,motywujące nas jak nic w świcie do działania. Złapaliśmy bakcyla.
Zagnieździł się tak głęboko, że stał się niejako częścią nas samych.
Rozszalał się na całego i trwa to do dzisiaj, ku naszej niezmiernej
radości i dzikiej satysfakcji. Każe wstawać o nieludzko wczesnej porze. Gna przed siebie,
gdzie oczy poniosą, nieraz o kubku kawy i nędznym batoniku. Nie ma to jednak znaczenia.
Niezaprzeczalne piękno i nieodparty urok gór jest tym, co daje nam siłę,ogromną porcję energii.
Za pomocą aparatu próbujemy utrwalić niezwykłe momenty i widoki, zatrzymać czas,
wydobyć ich piękno. Każdy poranek, układ chmur, gra świateł i cieni układających się na
wierzchołkach drzew są niepowtarzalne, nigdy się nie powtórzą i trwają zaledwie chwilę.
Polujemy na te magiczne chwile i zatrzymujemy, by móc je podziwiać na długo po tym, jak przeminą.

Zdjęcie powstało na szczycie Krzyżnej Góry w mało sprzyjających warunkach(wiało niemiłosiernie ok.90 km/h),ale uważam,że warto to robić by choć czasami poczuć na własnej skórze potęgę i piękno otaczającego nas świata.