Nasze wspólne szczęście – Estera

zdjecie

Moja historia, może dla innych wydawać się zwyczajna, ale dla mnie jest ona wyjątkowo szczególna.

Ślub z moim mężem wlał we mnie troskę o drugą osobę, spotęgował moją miłość do niego. Wyznaczył także moment w moim życiu, kiedy przestałam dbać tylko o swoje dobro, pasje i rozwój, ale we wszystkich swoich planach i dziedzinach życia zaczęłam uwzględnia nasze wspólne szczęście.

Nasza miłość rozpoczęła się podczas wakacji w Świnoujścia (miasta, z którego pochodzi mój mąż). Pomimo dużej odległości, która nas dzieliła ok. 500km nasz związek przetrwał i rozkwitł. Dlatego nasz ślub to także dowód na to, że jeżeli zrodzi się prawdziwa miłość to nic nie może jej zatrzymać.