Niepokonani – Anna

Optimized-CAM00586Szaleni podróżnicy. Następcy Dzikowskiej. Ludzie, których w dzisiejszych czasach brak.

Tak słyszałam od dziecka. Od małego podróżniczka – taki krótki opis mojej osoby i nie, nie turystka, podróżniczka. Autostopem zwiedziłam już wiele krajów, zaczynając od 3 dniowych wypadów, kończąc na sześciotygodniowych podróżach po krajach chłodu i mrozu. W spełnieniu wszystkich marzeń, zawsze towarzyszył mi oddany przyjaciel, którego właśnie widać na zdjęciu.

Kolejne wyzwanie: Afryka. Stopem do Hiszpani, promem do Maroka, studenckie wizy i kilka miesięcy na Czarnym Lądzie. Marzenie, które była zaplanowane co do minuty, stało się snem, który nigdy nie nadejdzie. Mój kompan zaczął tracić czucie w dłoniach – Stwardnienie Rozsiane. Upadliśmy, obydwoje. Nagle wszystko straciło swój koloryt, trudne leczenie interferonem, dni bez grama uśmiechu i wszystkie plany w szufladzie. Bezsens, kłótnie, brak zrozumienie trwały 8 miesięcy i postanowiłam, ani dnia dłużej.

Bilet w kieszeń i do Norwegii. Pomimo dużych utrudnień, jak lodówka, która musiała być stale ładowana, udało się. Jeździliśmy po Norwegii autostopem pokonując ponad 3500 km. 6 tygodni w namiocie, w temperaturze około 2 stopni za kołem podbiegunowym. Jedząc to co w lesie, najtańsze pomidory i kukurydzę z puszki i śpiąc co jakiś czas u podróżników by zmyć z siebie trudny dni poprzednich. Na zdjęciu widać Trolltunge – dla jednych tylko 8 godzin wędrówki, dla nas osiągnięcie celu, tam z powrotem odnaleźliśmy radość. Uśmiech i wiarę w spełnienie marzeń. Od tego momentu wiemy, że będzie trudniej, ale wiemy też, że jesteśmy niepokonani.