Nowy start – Łukasz

DSC_0716(1)

Jestem człowiekiem, który lubi zaskakiwać. Staram się zawsze dopieszczać każdy szczegół w tym, co robię. Mam 23 lata, a z moją dziewczyną jestem 8 lat. Nie miałem nigdy okazji zarobić dużych pieniędzy, ponieważ aktualnie studiuję, a w lato pomagam rodzicom przy sklepach spożywczych. W kwietniu dostałem pierwszą pracę i od razu po pierwszej wypłacie pomyślałem o zaręczynach. Z tego względu, że moja wybranka czekała, na tą chwilę, aż tyle czasu postanowiłem zrobić coś niesamowitego, coś, co pozwoliłoby mi przełamać pewne granice. Nie ukrywam, że panicznie bałem się latania samolotów. Wcześniej nie wsiadłem nawet do windy, a na 9 piętro do przyjaciela chodzę zawsze po schodach, lecz wiedziałem, że mojej partnerce należą się oświadczyny z klasą.

Długo rozmyślałem i czytałem na różnych stronach Internetowych o ludziach z takim problemem, który mnie dotyka. Pewnego dnia postanowiłem, że przełamie się i kupię wycieczkę do Tunezji! Raz się żyje! – pomyślałem. Dni mijały, a ja coraz bardziej się bałem. Przez głowę przewijały mi się różne myśli, lecz kiedy myślałem, że robię to dla ukochanej osoby trochę się uspokajałem. Narzeczona do końca nie wiedziała, że wycieczka jest kupiona przeze mnie. Cały czas utrzymywałem to w tajemnicy. Tydzień przed wyjazdem powiedziałem, że rodzice dostali bonus od hurtowni, z której biorą towar, lecz nie mogą wyjechać, ponieważ jest kryzys i muszą sami czuwać nad sklepami. NADSZEDŁ DZIEŃ ODLOTU!

Cały dzień czułem się jak po ciężkiej przeprawie po górach. W głowie miałem różne sceny… Dzień minął szybko… Znaleźliśmy się w samolocie… Za każdym razem kiedy to dziewczyna się boi trzymam ją mocno za rękę, lecz tym razem to ja trzymałem się jej ręki z całej mojej siły. Wystartowaliśmy!!!! Uczucie, które mi towarzyszyło nie poczuje osoba, która nie boi się latać. Całą podróż czułem się okropnie, lecz z każdą chwilą byłem bliżej oświadczenia się mojej wybrance. Wylądowaliśmy!!! Następnego dnia z samego rana zabrałem moją dziewczynę na plażę. Po krótkim spacerze uklęknąłem i poprosiłem ją rękę. Odpowiedź mogła być tylko jedna: TAK!!! Była to dla mnie niezapomniana chwila, która pokazuje, że warto przełamać się w celu spełnienia marzeń i tak wspaniałych chwil. Teraz w życiu jest mi łatwiej, bo tak naprawdę było to pierwsze tak ogromne wyzwanie któremu dałem radę mimo wielkiego lęku.