Od niej się wszystko zaczęło – Dariusz

 

 

2

W lipcu 1992 roku wybrałem się z żoną, szwagrem i teściową do Rzymu, na zorganizowaną, pierwszą wycieczkę zagraniczną.

Było to nie lada wyzwanie, bo w tym czasie zarabiałem około 100 $ miesięcznie. Podróż w te upalne dni odbywała się nieklimatyzowanym „Jelczem”. Na granicy z Austrią , musieliśmy wyjść z autokaru i pchać go, żeby zapalił. W Wiedniu całkowicie się zepsuł tak, więc mieliśmy dodatkowy cały dzień na zwiedzanie miasta.

Pierwsza kąpiel w Morzu Śródziemnym zakończyła się oberwaniem chmury (na zdjęciu). Zwiedzanie Rzymu odbywało się pieszo w morderczym tempie. Utrzymywałem kontakt wzrokowy między grupą a teściową, bo zostawała w tyle. Wycieczka była bez wyżywienia, tak więc w Rzymie woda z fontann ratowała nam życie.

Po dziewięciu dniach podróży spadło mi 5 kg.wagi.Od tamtego czasu, podejmowałem dalsze wyzwania. Zwiedziłem m.in. Jamajkę, Tajlandię i Chiny (z zaćmieniem Słońca). Były hotele klimatyzowane, All inclusive. Jednak tą pierwszą podróż super wspominam bo od niej się wszystko zaczęło.