Od pierwszego wejrzenia – Dorota

blue

 

Wiele lat temu w pewnych niebieskich tęczówkach otoczonych gęstymi rzęsami zobaczyłam zainteresowanie, zainteresowanie moją osobą. Ujrzałam życzliwą ciekawość, optymizm i dobroć, to coś co pozwoliło mi uwierzyć, że mogę zaufać temu spojrzeniu. Były tam i wesołe ogniki świadczące o poczuciu humoru. To wszystko widziałam „od pierwszego wejrzenia”.

Codziennie odkrywałam w tych oczach coś nowego, coś dobrego. Była w nich i miłość i pożądanie. Najważniejsze, że mówiły one to, że akceptują mnie całą, taką jaką jestem.

Wszystko to razem i z osobna spowodowało, że zaufałam i pokochałam właściciela tych pięknych oczu.

Dziś jesteśmy razem prawie dwadzieścia lat. Przez te lata w oczach mojego męża było wiele emocji, radości i niepokojów. Szczęście z narodzin naszych pięknookich synów, dumę i radość a czasami strach o ich przyszłość i zdrowie. Czasami powaga, zmęczenie trudami dnia codziennego. Zawsze dobroć, nigdy obojętność. Jego oczy nie kłamały, widzę w nich nadal to wszystko co mnie urzekło na początku. Pozostały takie same, choć otoczone siateczką zmarszczek. Wciąż jednak patrzą na mnie w ten szczególny sposób. Tak, że nadal czuję się piękną i wartościową kobietą.

Patrząc w nie wiem, że są smutne, chociaż usta starają się ten smutek zagadać. Wiem kiedy szykują jakiś żart – widać w nich dwa chochliki próbujące schować się w gęstwinie rzęs.

Nie tak dawno, gdy czekałam na wyniki badań, których tak się obawiałam, oczy te były pełne niepokoju i strachu, choć tak bardzo starały się to ukryć. Patrząc w nie mogłam jednak być pewna, że nie zawiodą mnie obojętnie co przyniesie los. Warto było ujrzeć w nich autentyczne szczęście gdy okazało się, że wszystko w porządku.

Chcę patrzeć w nie jeszcze bardzo, bardzo długo. Przeglądać się w nich i widzieć nadal tę miłość i akceptację. I ten niezachwiany optymizm, w każdym momencie życia, które nie skąpi czasami zmartwień. Oczy mówiące, że wszystko będzie dobrze. I jest.

Oczy, w których piękna dusza. Można ją ujrzeć już od tego „pierwszego spojrzenia”.