Przełom w Tatrach – Paulina

DSC_2151

Od dziecka cierpię na lęk wysokości, a jednocześnie kocham góry. Ponieważ strach nie pozwalał mi chodzić wysoko, zazwyczaj musiałam zadowolić się szlakami położonymi dość nisko, przez co spędzałam o wiele mniej czasu z bliskimi, którzy chcieli chodzić wyżej. Co więcej, często miałam poczucie, że z mojego powodu rezygnują z niektórych szlaków. W tym roku postanowiłam się przełamać i wejść na wysokość prawie 2000 metrów, nad jezioro położone u stóp Gerlachu po słowackiej stronie Tatr. Kosztowało mnie to wiele nerwów i stresu, zwłaszcza że potem mieliśmy jeszcze do przejścia kilka kilometrów odsłoniętym, kamienistym zboczem. Udało mi się jednak, i ta podróż spowodowała, że mój lęk nieco się zmniejszył. Oczywiście, byłoby o wiele trudniej bez moich bliskich, którzy byli wówczas ze mną.