Siła walki – Łukasz

finding-neverland-aakoniec

Kiedy wszedłem na stronę konkursu dość długo zastanawiałem się nad odpowiedzią na pytanie „Jakie jest twoje największe wyzwanie?”. Przypomniałem sobie wszystkie wycieczki, każdą przygodę i wszystkie problemy, z którymi musiałem się zmierzyć. Właściwie już miałem opisywać jedną z najtrudniejszych przygód, ale zrozumiałem, że moim największym wyzwaniem w życiu były trudności z otworzeniem się na świat i ludzi.
Odkąd pamiętam zawsze odstawałem od reszty. Nikt nie chciał ze mną rozmawiać, a jeśli już coś usłyszałem, to były to słowa pełne politowania. Miałem ogromny problem z akceptacją samego siebie, właściwie jakikolwiek kontakt z ludźmi był dla mnie ogromnym problemem. Nie potrafiłem sobie z tym poradzić i mimowolnie przybrałem łatkę samotnika. Nie chciałem, żeby tak mnie oceniano, ale nie wierzyłem, że mogę to zmienić.
Pamiętam te wakacje, to było jeszcze przed rozpoczęciem nauki w liceum. Jeździłem codziennie na te łąkę ze zdjęcia.  Spędziłem tam wiele czasu rozmyślając nad tym, dlaczego tak się dzieje i czemu nie mogę zmienić mojej obecnej sytuacji. Obiecałem sobie, że to ostatni rok tej żałosnej bezradności.
Na początku liceum tata kupił mi aparat. To był chyba najlepszy prezent w życiu. Zacząłem jeździć po całej Polsce, spotykając się z modelkami, wizażystami i stylistami. Zapisałem się do towarzystwa fotograficznego, rozmawiałem z wieloma osobami, których życie kręciło się wokół zdjęć.  Kiedy wygrałem wycieczkę w konkursie fotograficznym moją pierwszą myślą było „Udało się! Jednak potrafię!”. Również w szkole otworzyłem się na ludzi i poznałem tam swoich obecnych przyjaciół. Moje życie nagle obiegło właściwy tor. Do dziś zastanawiam się, jak to możliwe, że sytuacja w której się znajdowałem zmieniła się o 180 stopni.
Dziś studiuję na najlepszym uniwersytecie w Polsce. To od zawsze było moje marzenie. Otaczają mnie również wspaniali ludzie, za którymi bez zastanowienia skoczyłbym w ogień. Gdyby nie oni, na pewno nie znajdowałbym się w miejscu, w którym obecnie jestem.
Niemniej jednak, brak wiary w siebie i w to co robię są problemami, z którymi borykam się do dziś. Mimo to, za każdym razem, kiedy ogarnia mnie kompletna bezradność, przypominam sobie o tych czasach kiedy odpuszczałem i dawałem za wygraną. Te doświadczenia dają mi ogromną siłę walki. Dziś już wiem, że mogę być kim zechcę i osiągnąć to o czym marzę.