Trabi – Kamil

trabiOd małego uwielbiałem stare samochody.

Czytałem książki, biegałem po parkingach w poszukiwaniu starych, opuszczonych wozów. W pewnym momencie kupiłem Syrenę, a potem Trabanta i więcej wozów. Wszystko się odmieniło – znalazłem przyjaciół, pasję i wygrałem swoje życie. Tutaj na przykład walę parasolem w gaźnik, by Trabant mógł pojechać dalej – rok 2009.